Amelka miała zaledwie 5 lat, gdy przyszło jej walczyć ze złośliwym nowotworem. Wiele osób walczyło razem z nią, aby pomóc jej wygrać. Niestety, Bóg chciał inaczej...
W imieniu Amelki, z góry dziękujemy za otrzymaną pomoc!!!
piątek, 31 sierpnia 2012
Amelka już nie cierpi. Odeszła do aniołów. Walczyła dzielnie, ale przegrała, bo walka była nierówna. Niech ten blog zostanie pamiątką po Małej Wielkiej Amelce. [*]
Nie potrafię wyrazić tego co czuję. Sama mam dwoje dzieci. Wielkie wyrazy współczucia dla rodziców Amelki. Życzę Wam dużo siły, bo macie dla kogo żyć ... Śpij maleńka, niech Anioły kołyszą Cię do snu.
tak mi przykro.Spij spokojnie śliczny Aniołeczku
OdpowiedzUsuńSPIJ SPOKOJNIE MAŁA KSIĘŻNICZKO JUŻ BEZ BÓLU I CIERPIENIA .
OdpowiedzUsuńNie potrafię wyrazić tego co czuję. Sama mam dwoje dzieci. Wielkie wyrazy współczucia dla rodziców Amelki.
OdpowiedzUsuńŻyczę Wam dużo siły, bo macie dla kogo żyć ...
Śpij maleńka, niech Anioły kołyszą Cię do snu.
Do zobaczenia po drugiej stronie dzielna Amelko
OdpowiedzUsuń