Pomóżmy Amelce!
Amelka miała zaledwie 5 lat, gdy przyszło jej walczyć ze złośliwym nowotworem. Wiele osób walczyło razem z nią, aby pomóc jej wygrać. Niestety, Bóg chciał inaczej...
W imieniu Amelki, z góry dziękujemy za otrzymaną pomoc!!!
czwartek, 24 stycznia 2013
wspomnienie.....
Minęły zaledwie cztery miesiące od śmierci Mojego Słoneczka, a ja czuję jakby to było wczoraj. Jeszcze czuję dotyk jej rąk i zapach świeżo umytych włosów. Zamykam oczy i wiem, że jest obok. Tak bardzo tęsknie za moim Aniołkiem. Czasem bywają takie dni kiedy patrze w niebo i proszę ją by zabrała mnie do siebie, bo strasznie źle mi bez Niej. Brakuje mi jej uśmiechu, głosu, rozwianych włosów których tak nie lubiła czesać. Siedzę na łóżku i widzę jak wbiega do pokoju i krzyczy, mamo mamo szukaj mnie. Tylko że ja już nie mogę jej znaleźć w zamkniętej szafie, albo za drzwiami do kuchni. Nikt nie chowa się już pod kocem i nie udaję, że jest duchem. Serce pęka mi z żalu i tęsknoty.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Mój Boże....
OdpowiedzUsuńCzęsto o Was myślę....
OdpowiedzUsuńMoje dziecko 8 maja opuszczało UCK.....
Tuła się po szpitalach, ale jest ze mną....
Tak mi przykro
OdpowiedzUsuńBrak mi słów... bardzo mocno wspolczuje bo nie ma leku na ukojenie tego bolu..
OdpowiedzUsuń